Bóg nie gra w kości!

Bóg nie gra w kości. On używa Generatora Liczb Pseudolosowych.

Kiedy Albert Einstein wypowiedział słynne słowa: „Bóg nie gra w kości” (Gott würfelt nicht!), nie była to teologiczna metafora. To był krzyk rozpaczy fizyka, który patrzył na rodzącą się mechanikę kwantową i widział w niej absurd.
Niels Bohr, Werner Heisenberg i reszta „Kopenhaskiej Szkoły” twierdzili, że u podstaw rzeczywistości leży czysty przypadek. Że elektron nie jest w danym miejscu, dopóki na niego nie spojrzysz. Że natura jest hazardzistą.
Einstein do końca życia wierzył, że to bzdura. Wierzył, że istnieją „Zmienne Ukryte” – mechanizm pod spodem, którego jeszcze nie odkryliśmy, a który steruje tym chaosem w sposób przewidywalny.
 
Rozwijana przez nas Teoria Māyā sugeruje, że miał rację. I jednocześnie dramatycznie się mylił.

Problem Kasyna

Współczesna fizyka wciąż tkwi w tym sporze. Mamy gładką, przewidywalną grawitację (Einstein) i szaloną, rozedrganą pianę kwantową (Bohr). Te dwie teorie, choć działają, to się nienawidzą.
Ale jeśli spojrzymy na ten problem nie oczami fizyka, lecz Informatyka, spór znika.
W świecie komputerów, symulacji i gier wideo istnieje pojęcie RNG (Random Number Generator).
Jeśli grasz w grę i rzucasz wirtualną kostką, wynik wydaje się losowy. Ale czy jest?
Absolutnie nie.
 
Komputer nie potrafi wygenerować „prawdziwego przypadku”. Komputer to maszyna logiczna. 0 albo 1.
Żeby stworzyć iluzję losowości, komputer bierze Ziarno (Seed) – np. aktualną godzinę w milisekundach – i mieli je przez skomplikowany algorytm. Wynik wygląda na losowy, ale jeśli znasz Ziarno i Algorytm, możesz przewidzieć każdy rzut kostką w nieskończoność.

Einstein szukał Kodu Źródłowego

Einstein czuł, że „Bóg” (Natura/Architekt) nie może opierać istnienia Wszechświata na ślepym trafie. Budynek nie stoi stabilnie, jeśli cegły pojawiają się i znikają losowo. Einstein szukał Algorytmu. Jego problem polegał na tym, że szukał go w Geometrii Ciągłej (gładkiej czasoprzestrzeni). A algorytmy nie działają na ciągłościach. Działają na Dyskretnych Wartościach. Na bitach. Na pikselach.
 

Zmienne Ukryte to Piksele Przestrzeni

W teorii Māyā, którą rozwijamy, to, co fizycy nazywają „nieoznaczonością kwantową” czy „szumem tła”, jest w rzeczywistości wypadkową odświeżania Siatki.
Nie ma losowości: Ruch każdej cząstki jest ściśle określony przez geometrię siatki (Sześcian, Złoty Podział).
Jest Pseudolosowość: System jest tak niewyobrażalnie złożony (liczy się w skali Plancka), że dla nas – obserwatorów z wewnątrz – wygląda na chaos.
Zasada Heisenberga to nie magia: To po prostu limit rozdzielczości. Nie możesz znać pędu i położenia jednocześnie, tak jak nie możesz znać koloru piksela i jego sąsiada, będąc wielkości tego piksela. To ograniczenie renderowania, a nie mistyczna właściwość natury.
 

Dlaczego Bóg używa Kości?

Ironia polega na tym, że geometrycznie… Bóg, jakkolwiek nie zdefiniujemy tej nadrzędnej zasady/rzeczywistości, jednak gra w kości. Tylko że nie są to kości do gry w hazard, ale Bryły Platońskie. Struktura próżni, którą badamy, opiera się o geometrię sześcianu. To są „kości”, z których zbudowana jest rzeczywistość. Ale nikt nimi nie rzuca na oślep. One układają się w krystaliczny wzór.
 

Koniec Hazardu

Gdyby świat był naprawdę losowy (jak chcą kwanty), nie istniałaby informacja. Byłby tylko szum.
Gdyby świat był prostacko deterministyczny (jak zegar), nie istniałaby wolna wola.
Rzeczywistość jest Symulacją Proceduralną.
Jest generowana w locie z matematycznego Ziarna (Seed). Zatem można by tę sentencję przeformułować tak –
Einstein miał rację: Bóg nie gra w kości, lecz napisał funkcję GenerateWorld().
A my właśnie próbujemy zdekompilować jej kod.

Leave A Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Cart (0 items)
Address
Warszawa
Contact
e-mail: contact@instytut-iskra.pl
Working hours
Mon - Sat: 8:00 AM - 6:00 PM Sunday: Closed